wRuchu.pl spisuje moje treningi…
ale szukam czegoś lepszego.
Przeglądając strony o treningach natrafiłem na wRuchu.pl. Serwis powstał jakieś pół roku temu i jest miejscem w którym możemy spisywać treningi zaprezentowane na 100pompek.pl, podciaganie.pl i innych.
Główne funkcje serwisu działają prawie dobrze. Dodawanie treningów jest szybkie i zrozumiałe dzięki predefiniowanym szkicom, a wykresy rekordów są czytelne.
Niestety poza tym na stronie nie ma żadnych ciekawych funkcji. Nie ma żadnych przypominaczy, nie ma propozycji treningów, nie ma nawet pytania, czy schudłem (wagę podaje się w profilu "na sztywno")... Proponują mi jedynie grupy, jednak chyba bez żadnych warunków wstępnych, bo nie widzę w nich zbyt wiele ciekawych rzeczy. No chyba, że za ciekawostkę grup uznać brak moderacji.
Czego mi brakuje: Ogólnie chcę schudnąć więc chciałbym dostać jakieś monitorowanie wagi, może też podpowiedź który z treningów jest do tego najlepszy. Ktoś kto chciałby zadbać o rozwój mięśni chciałby się pewnie dowiedzieć które treningi mógłby stosować przemiennie ze swoimi, np. na brzuch i na ręce. Można by też w jakiś sposób dodawać motywacji wyszukując innych użytkowników z podobnymi celami (tyle samo waży, albo ma podobne treningi) i pokazywać ich wyniki.
Gdzie mogę coś takiego znaleźć?
The Crazy One
Steve Jobs umarł zeszłej nocy. Podziwiałem tego człowieka.
Może nie jest to głównym tematem tego bloga, ale razem z osiąganiem odpowiedniej budowy ciała chcę też rozwijać się w strefie personalnej: pozbyć się swoistego wycofania i poczucia bycia "za innymi", wyrobić się w kontaktach z ludźmi, poprawić pewność siebie, zacząć widzieć rzeczy z innej perspektywy... To mój cel dodatkowy: nauczyć się być choć trochę jak Steve.
Stay hungry, stay foolish.
Zaczynamy: 111 kg.
Cześć, jestem Mikołaj. Uważam się za komputerowego geeka. A że tego typu styl życia sprzyja pewnym rodzajom chorób cywilizacyjnych... No cóż... Trochę historii:
Od dłuższego czasu moja waga znacznie odbiegała od tego, co w mądrych tabelkach ustalili kiedyś lekarze i nazwali "BMI". Przy wzroście 174 cm i wadze 111 kg dobiłem do 36.7, co określane jest jako otyłość drugiego stopnia i jest naprawdę niedaleko otyłości klinicznej. Spytacie co się działo? Odkąd pamiętam byłem gruby. Dodatkowa astma potęgowała niechęć do ruchu, a siedzenie przed komputerem i kreatywne go wykorzystywanie w wielu dziedzinach (jakoś to geekowskie rozeznanie trzeba było zdobyć) tylko pogarszało sprawę. Do całości dołożyły się jeszcze leki sterydowe wspomagające rozwój płuc, za to masakrujące wydajność przemiany materii w organizmie... I doszło do tego, że moja własna waga pokazała mi taką trzycyfrową liczbę:

Do zrzucenia mam przynajmniej trzydzieści (30!!!) kilogramów. Stwierdziłem, że nie dam rady sam i potrzebuję zgłosić się z tym do "większej publiczności" - założyłem bloga.
Jak zamierzam zrzucić aż tyle nadmiaru? Chcę po prostu zmienić swoje życie. Puszczając wodze wyobraźni widzę kilka ciekawych pomysłów, ale jestem też otwarty na wszelkie sugestie. Chcę znaleźć i przetestować najbardziej geekowskie koncepcje na odchudzanie i "zdrowy styl życia", więc jeżeli przyjdzie wam coś do głowy to dajcie znać.
